Należy zwrócić uwagę na zapach, kolor i przecieki. A także stan urządzeń wod-kan czy jakość wykonania okien. Słowem – oglądając domy z bali, warto mieć głowę na karku.
Zamiast budować od podstaw, można domy z bali kupić. I to niekoniecznie na rynku pierwotnym. Wciąż bowiem zdarzają się oferty domów tego rodzaju z drugiej ręki – z lat osiemdziesiątych i dziewięćdziesiątych. Taka transakcja ma swoje plusy – nie trzeba użerać się z urzędami, załatwiać pozwoleń czy przyłączeń. Wszystko jest gotowe. No, może prawie.
Bo wybierając domy z bali pochodzące z rynku wtórnego ryzykujemy, że kupimy budynek o wysokim stopniu zużycia, nadający się raczej do remontu, a nie przeprowadzki. Z tego względu, jeśli zdecydujemy się na transakcję, powinniśmy zwrócić uwagę na kilka istotnych kwestii związanych z wyborem takiego domu.
Po pierwsze należy zwrócić na ogólny stan budynku. Wiele o kondycji domu powiedzieć może jego zapach i wygląd. Budynek zadbany z mniejszą dozą prawdopodobieństwa wymagał będzie remontu. Trzeba sprawdzić, czy na ścianach nie ma zacieków, czy drewno jest w naturalnym kolorze i czy nie zdarzają się na ścianach sine, czarne czy zielone przebarwienia. Jeśli je widzimy, nie musimy rezygnować, pamiętajmy jednak, że taki dom może wymagać remontu.
Z kolei jeśli po wejściu do domu nie czuć żadnego zapachu lub czuć po prostu drewno – z dużym prawdopodobieństwem dom jest w dobrym stanie. Z kolei gdy wewnątrz czuć stęchlizną lub kwaśną, octową wonią, to znaczy, że drewno zaczyna gnić. Aby zyskać więcej pewności można odwiedzić niewielkie, rzadko używane pomieszczenia, takie jak składziki czy schowki.
Na co jeszcze zwrócić uwagę? Na przykład – na podwalinę domu. Powinna być pierwsza na liście ponieważ domy z bali są wrażliwe właśnie w tym miejscu. Zdrowa podwalina nie powinna być zawilgocona, nie może też mieć przebarwień w różnych kolorach. Warto zwrócić uwagę na to, czy między fundamentem a podwaliną znajduje się izolacja przeciwwilgociowa z papy czy folii. Dobrze też przyjrzeć się w jakim stanie są węgły i naroża, a także wiązania między poszczególnymi elementami. Muszą być tak szczelne, żeby woda nie wnikała między poszczególne części konstrukcji.
Dobrze jest również przyjrzeć się wykonaniu obróbek blacharskich i ich połączeń z drewnem. W ich okolicach o zalanie nietrudno, podobnie jak zawilgocenia. Wadliwie umocowane elementy mogą tutaj sprawić sporo problemów.
Kontrola powinna także objąć otwory okienne – jeśli elastyczne połączenia wykonane zostały nieprawidłowo, ramy okienne mogą zostać wypaczone. To z kolei może doprowadzić do powstania nieszczelności i zawilgocenia budynku.
Na co jeszcze zwrócić uwagę? Na przykład na stan instalacji wodno-kanalizacyjnej. Jeśli tam, gdzie biegną rury drewno jest przebarwione i pachnie stęchlizną, może dochodzić do przecieku. Jakie są skutki takiego przecieku – wiadomo. A im starszy dom, tym tego rodzaju usterek więcej.
To oczywiście tylko niektóre elementy, na które warto zwrócić uwagę. Dobrym sposobem na ocenę stanu domu z bali jest wizyta w budynku w towarzystwie kogoś, kto na drewnie się zna. Dzięki temu wybór będzie jeszcze bardziej jasny.
Słowa: budowa domów, dom, domy z bali